3319

Jesteś dłużnikiem i otrzymałeś nakaz zapłaty – co dalej…? Krótki przewodnik. Część I

Jeżeli pewnego dnia otrzymałeś z sądu przesyłkę pocztową a w niej nakaz zapłaty, byłeś z pewnością zaskoczony tym, że wszystko odbyło się poza Twoją wiedzą i że nie miałeś możliwości się bronić. Ze zdziwieniem przeczytałeś, że masz komuś zapłacić konkretną sumę (z reguły z odsetkami) plus koszty postępowania, a Ty przecież nie miałeś nawet możliwości wypowiedzieć się w temacie!

Na co należy zwrócić uwagę w nakazie zapłaty?

Wiele osób widząc takie pismo wpada w panikę i czasem nie czyta uważnie… A w treści takiego nakazu znajdują się (co najmniej) trzy bardzo ważne informacje – po pierwsze sąd wyraźnie podaje, że nakaz zapłaty można zaskarżyć –  wnosząc sprzeciw lub zarzuty (środek zaskarżenia zależy od tego, czy nakaz zapłaty został wydany w postępowaniu upominawczym, ewentualnie w elektronicznym postępowaniu upominawczym, czy też w postępowaniu nakazowym – ta informacja też zawsze znajduje się w treści nakazu!), po drugie wskazuje termin, w którym należy to uczynić. Zawsze są to 2 tygodnie! Dodam w tym miejscu, że termin ten wynika z kodeksu (jest to więc termin ustawowy – sąd sam go nie ustala, więc nie trzeba się obawiać, że wyznaczy nam np. 7 dni lub mniej dni na zaskarżenie…). Po trzecie – sąd wskazuje, do jakiego sądu mamy wnieść sprzeciw (zarzuty). Otóż jest to ten sam sąd, który wydał nakaz zapłaty! Nawiasem dodam, że nierzadko – w postępowaniu upominawczym – nakaz zapłaty wydaje referendarz sądowy a wówczas sprzeciw wnosimy do tego sądu, przed którym wytoczono powództwo.

Przedstawiamy zarzuty, fakty i dowody

Z analizy treści samego nakazu zapłaty możemy zatem sporo wyczytać. Ale to nie wszystko. Otóż sąd – doręczając nam (jako dłużnikowi) nakaz zapłaty- ma nas obowiązek dodatkowo pouczyć o kilku kwestiach. Jedna z nich dotyczy tego, że w sprzeciwie (zarzutach) pozwany powinien przedstawić wszelkie zarzuty, fakty i dowody, jakimi w danym czasie dysponuje, czy o których ma wiedzę. Jeżeli bowiem tego nie zrobi, to sąd po prostu pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona pozwana uprawdopodobni, że:

  • nie zgłosiła ich w sprzeciwie (zarzutach) bez swej winy; albo że:
  • uwzględnienie przez sąd spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w postępowaniu; albo że:
  • występują inne wyjątkowe okoliczności.

Taka regulacja ma na celu – jak się pewnie domyślasz –przyspieszenie postępowania, zapobieżenie jego przewlekaniu przez stronę pozwaną (której mogłoby przecież zależeć, z różnych względów, na odsunięciu w czasie wydania wyroku). Chodzi o to, by sąd możliwie jak najszybciej dysponował pełnym materiałem dowodowym, który pozwoli mu rozstrzygnąć sprawę.

Czytamy uważnie pouczenia!

Powyższe pouczenie ma na celu uświadomienie pozwanym (zwłaszcza tym występującym bez profesjonalnego pełnomocnika procesowego 😉 ), że konsekwencje zaniechania w tym zakresie mogą się okazać dla nich bardzo niekorzystne, czyli – tak jak wyżej wspomniałam- skutkować pominięciem przez sąd twierdzeń i dowodów zgłoszonych już po terminie złożenia sprzeciwu (zarzutów). Pamiętaj o tym uregulowaniu i czytaj pouczenia oraz- oczywiście – tego bloga! :)

II część przewodnika

Pokaż komentarze

Brak komentarzy

Pozostaw komentarz