Kiedy przesłuchanie świadka odbywa się poza sądem?

Co do zasady posiedzenia sądowe odbywają się, rzecz jasna, w budynku sądu. Zasadniczo więc to właśnie w sądzie przeprowadzane są dowody, a wśród nich dowód z zeznań świadka.

Przesłuchanie świadka poza sądem

Są jednak takie sytuacje, gdy złożenie zeznań przez świadka musi się odbyć w innym miejscu aniżeli sala sądowa. Okolicznością, która to uzasadnia jest choroba czy kalectwo danej osoby, połączone z niemożnością opuszczenia przez tę osobę miejsca, w którym przebywa. Przykładem jest sytuacja, gdy świadek jest obłożnie chory lub dotknięty kalectwem, które uniemożliwia mu poruszanie się o własnych siłach.

Oznacza to, że sąd musi się wybrać w miejsce, gdzie dana chora lub dotknięta kalectwem osoba przebywa. Czasami jednak sąd orzekający może- w powyższych okolicznościach- zlecić przeprowadzenie dowodu jednemu ze swoich członków bądź innemu sądowi. Potrzeba podjęcia takiej decyzji może być warunkowana np. jakimiś poważnymi niedogodnościami w przeprowadzeniu tego dowodu przez cały skład orzekający, jak choćby odległość szpitala, w którym przebywa świadek od siedziby sądu orzekającego.

Powiadomienie stron

Warto pamiętać, że strony postępowania muszą zostać powiadomione o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka poza sądem. Strony mają bowiem prawo do zadawania świadkowi pytań i przez sam fakt przeprowadzania tego dowodu poza budynkiem sądu nie mogą być tego uprawnienia pozbawione.

Ważne uwagi

Jest oczywiste, że jeżeli dany świadek znajduje się np. pod wpływem tak silnych leków, że powoduje to stan niezdolności do komunikowania spostrzeżeń, nie może być przesłuchany w charakterze świadka (więcej w temacie niezdolności do bycia świadkiem napisałam TUTAJ!).

Na koniec dodam, że wyżej uczynione przeze mnie uwagi odnoszą się także – odpowiednio- do przeprowadzenia dowodu z przesłuchania stron. Możliwa jest przecież i taka sytuacja, że to powód lub pozwany ma zostać przesłuchany, ale nie może opuścić – z uwagi na kalectwo lub chorobę – miejsca pobytu.

    1. Marika 6 lipca 2015

    Dodaj swój komentarz