2224

Kiedy sprzeciw a kiedy zarzuty?

Była już o tym na blogu mowa (i to nie jeden raz – m.in.: TUTAJ), że jeżeli jesteś dłużnikiem, otrzymałeś nakaz zapłaty i chciałbyś go zaskarżyć, to z treści samego nakazu dowiadujesz się, jakie pismo możesz w tej sytuacji złożyć (czy sprzeciw czy zarzuty).

Kiedy sprzeciw a kiedy zarzuty?

Ktoś mógłby w tym miejscu zapytać- czy ma znaczenie, czy nazwę moje pismo: „sprzeciwem” czy „zarzutami”…?

Powiem tak – sama nazwa nie ma aż tak dużego znaczenia, ponieważ – zgodnie z przepisami –mylne oznaczenie pisma nie stanowi przeszkody w nadaniu pismu biegu i rozpoznania go we właściwym trybie.

Opłata sądowa

Trzeba jednak wiedzieć, że od zarzutów w postępowaniu nakazowym pozwany musi uiścić opłatę sądową, natomiast od sprzeciwu (czyli w postępowaniu upominawczym i EPU) nic nie płacimy (więcej, w szczególności o tym, jak prawidłowo obliczyć opłatę od zarzutów, dowiesz się TUTAJ).

Nieuiszczenie (lub zapłacenie za mało… 😉 ) opłaty sądowej od zarzutów nie powoduje wprawdzie od razu zamknięcia pozwanemu drogi do wzruszenia nakazu (przewodniczący wzywa bowiem pozwanego do opłacenia zarzutów, wyznaczając mu termin 7 dni i dopiero po bezskutecznym upływie tego terminu odrzuca zarzuty), ale świadomość konieczności opłacenia danego pisma może mieć czasem (zwłaszcza przy dużych kwotach!) niebagatelny wpływ na samą decyzję o zaskarżeniu nakazu. Dlatego warto- w mojej ocenie- wiedzieć, czy mamy do czynienia z pismem podlegającym opłacie, czy też od tej opłaty wolnym i świadomi (m.in.) finansowych konsekwencji, decydować o podjęciu bądź zaniechaniu obrony w sprawie.

Pokaż komentarze

Brak komentarzy

Pozostaw komentarz