1386

Świadek- odpowiedzialność karna za fałszywe zeznania- zaostrzenie kary

O świadkach – w różnych aspektach- pisałam Wam już między innymi tutaj i tutaj.

Dziś powiem kilka słów o odpowiedzialności karnej, jaką ponieść może świadek, który w sądzie zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę. Jest to dość szeroki temat i naprawdę sporo można by napisać, jednakże chcę skupić się na wybranym jego aspekcie- na ważnej kwestii, która uległa zmianie w ostatnim czasie. Mówiąc o ostatnim czasie, mam na myśli dzień 15 kwietnia 2016 roku, kiedy to weszła w życie nowelizacja Kodeksu karnego, zaostrzająca zagrożenie karą za podany czyn.

Kary po zaostrzeniu

Ten kto popełnia powyższy czyn (czyli- składa zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym) aktualnie, czyli od dnia wejścia w życie nowelizacji, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Nieco mniej surowo jest w sytuacji, gdy sprawca zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę z obawy przed odpowiedzialnością karną grożącą jemu samemu lub jego najbliższym. Wówczas bowiem zagrożenie karne to pozbawienie wolności od 3 miesięcy do lat 5. Dodać jednak muszę, że nie podlega jednak karze za ten czyn osoba, która składa fałszywe zeznanie, nie wiedząc o prawie odmowy zeznania lub odpowiedzi na pytania (o tym, kto i w jakich okolicznościach może odmówić zeznań lub odpowiedzi na pytania, napiszę Wam wkrótce).

To, pod który przepis “podpada” czyn danej osoby, jest ustalane już w toku postępowania karnego.

Poprzedni wymiar kary

Chcę zwrócić uwagę, że znacznie podwyższono zagrożenie karą, gdyż wcześniej- tj. od samego początku istnienia obowiązującego Kodeksu karnego (pierwotna wersja weszła w życie w dniu 1 września 1998 roku)- za zeznawanie nieprawdy bądź zatajanie prawdy groziła kara pozbawienia wolności w wysokości od miesiąca do 3 lat.

Warunek odpowiedzialności za fałszywe zeznania

Nadmienić muszę w tym miejscu, że nowelizacja nie zmienia zasady, że warunkiem odpowiedzialności jest, aby przyjmujący zeznanie (np. sąd), działając w zakresie swoich uprawnień, uprzedził zeznającego o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie lub odebrał od niego przyrzeczenie.

Jeżeli zatem to uprzedzenie lub odebranie przyrzeczenia nie nastąpi, to nie ma odpowiedzialności karnej za podany czyn (nawet jeżeli ktoś rzeczywiście zeznałby przed sądem nieprawdę lub zataił prawdę).

Przyznam jednak, że nie spotkałam się jeszcze z sytuacją, żeby sąd o pouczeniu zapomniał. Co zaś się tyczy znaczenia przyrzeczenia- odsyłam Was, moi drodzy Czytelnicy, do moich wcześniejszych wpisów.

Zobacz:

 

Pokaż komentarze

Jeden komentarz

  1. domino111 20 maja 2016

Pozostaw komentarz