Uważajcie na terminy!

Lekceważenie terminów przed podsądnych jest niestety notoryczne. A szkoda! Niejednokrotnie bowiem zdarza się, że sprawa jest do wygrania, ale klient zgłasza się z nią do adwokata zbyt późno- gdy wskazany ustawowo termin na złożenie sprzeciwu/zarzutów/apelacji upłynął a komornik właśnie zajmuje im pensję…

Długość terminów

Przepisy prawa ustanawiają konkretne terminy – w postępowaniu cywilnym jest to najczęściej 7 lub 14 dni przewidzianych na podjęcie działania. Nie wiem, jak Wy, ale ja bym tych terminów długimi nie nazwała… 😉 Oznacza to, że działać trzeba zazwyczaj natychmiast!

Jeżeli – przykładowo- sąd doręcza nam nakaz zapłaty i w nim jest napisane, że mamy dwa tygodnie na złożenie sprzeciwu lub zarzutów, to musimy działać w terminie prawem przewidzianym, bo w przeciwnym razie nakaz ten się uprawomocni. A od tego momentu do postępowania egzekucyjnego jest już bardzo blisko…

Dlaczego tak ważne jest przestrzeganie terminów?

Tymczasem, wiele osób traktuje terminy wskazane w pismach otrzymywanych z sądu lub terminy, o których dowiadują się ze wskazówek udzielonych im ustnie przez sąd, jako niewiele znaczące czy wręcz nieistniejące… Ciężko jest mi zdiagnozować, z czego to wynika, niemniej jednak nader często spotykam się z podejściem w rodzaju: >chciałem/chciałam to zaskarżyć, ale później<.

Powiem tak- jeżeli poważnie podchodzicie do swoich spraw a występujecie w sprawie samodzielnie (bez profesjonalnego wsparcia), musicie być uważni! Szczególnie uważać musicie na terminy do podejmowania danych czynności. A jeżeli nie rozumiecie, co się dzieje w Waszej sprawie- warto zawczasu skonsultować sprawę z profesjonalistą (np. z adwokatem!). Szeroko znane i często powtarzane jest – i to nie tylko w odniesieniu do kwestii związanych ze zdrowiem- stwierdzenie przypisywane Hipokratesowi: „lepiej zapobiegać niż leczyć”. Tak, ale ile razy rzeczywiście stosujemy się do tych słów? Uwierzcie mi, łatwiej (oraz taniej!) jest przeciwdziałać nieszczęściu niż odratowywać sytuację. Rozważcie to, zanim postanowicie „tymczasowo” zignorować jakieś pismo z sądu 😉

PS Pisałam już kiedyś (zerknijcie TUTAJ) o tym, jak liczyć termin do zaskarżenia nakazu zapłaty. Wpis ten zawiera wiele ogólnych wskazówek dotyczących obliczania terminów w prawie cywilnym i postępowaniu cywilnym. Polecam wszystkim zainteresowanym tematyką! 🙂

 

Pokaż komentarze

Jeden komentarz

  1. Tony 16 lipca 2015

Pozostaw komentarz